LADING

Warsztaty HAFTU

Kto w dzisiejszych czasach zapisuje się na Warsztaty Haftu? Zasiada w gronie innych kobiet, naciąga tkaninę na tamborek, przewleka mulinę przez dziurkę w igle i haftuje. Wędrujące Koło Kobiet z Kornelią na czele brzmi jakby pomysł nie z tej epoki. A jednak … 

O tym skąd pomysł, jakie były początki. Czego można spodziewać się podczas warsztatów „Oswajanie Haftu” opowie nam dzisiaj mój gość Kornelia, pracownia Lilu2art.

 

Foto: Anita Oblicka

Kiedy zrodził się w Pani głowie pomysł na warsztaty ?

Pomysł na warsztaty zrodził się już kilka lat temu. W poprzedniej pracy zetknęłam się z tym po raz pierwszy i ten sposób przekazywania wiedzy, umiejętności i spotkania z drugim człowiekiem bardzo mi odpowiadał. To forma, która pozwala na wypowiedzenie się dwóch stron, czerpiąca z obustronnego doświadczenia.

Jak udało się Pani zorganizować pierwszy ? Jakie towarzyszyły temu emocje ?

Na początku organizowałam warsztaty dla dzieci, z czasem jednak poczułam potrzebę stworzenia przestrzeni dla kobiet. Pierwsze Wędrujące Koło Kobiet (tak nazwałam warsztaty z którymi wędruję do różnych miejsc w Polsce) odbyło się w Galerii Kurka Bez Piórka w Katowicach. I było to pierwsze eksperymentalne spotkanie, które budziło przede wszystkim moją ciekawość. Warsztaty przyniosło przekonanie, że warto pójść w tym kierunku, ponieważ wszystkie uczestniczki poczuły się zrelaksowane, radosne, że mogły się spotkać w kobietami, których wcześniej nie znały, a z którymi coś je łączy.

 

Foto: Anita Oblicka

Dlaczego podjęła Pani decyzje o organizowaniu kolejnych spotkań ?

Miałam w sobie głębokie przekonanie, że moja idea ma sens, że oprócz nauki kilku różnych technik artystycznych, mogę dać impuls do działania, obudzenia kreatywności, wyjścia poza schemat, że pasja może stać się pracą. Początkowo w ofercie warsztatów było kilka różnych pozycji, jednak czas pokazał, że haft jest tym głównym nurtem wokół którego chcemy się spotykać. Początki wcale nie były łatwe, warsztaty odbywały się sporadycznie i musiałam się wiele napracować by znaleźć miejsce zainteresowane ofertą, by zebrała się grupa. Jednak teraz coraz śmielej zaczynają żyć swoim życiem. Poza tym główną ideą było moje wędrowanie do miejsc, które mnie będą potrzebować. Ten swoisty nomadyzm wiąże się z tym, że nie wszystkie  kobiety zdołałyby dotrzeć w jedno miejsce , a ja mogę dotrzeć do nich.

Czy to się Pani opłaca ?

W tym momencie mogę powiedzieć, że tak. Czas jaki poświęcam na wykonanie prac indywidualnych – przypominam , że jest to haft, wymaga sporych nakładów czasowych, a to nie przekłada się na opłacenie koniecznych rachunków. Warsztaty są dla mnie możliwością spotkania się z ciekawymi ludźmi, niezwykle zdrowy powrót do równowagi po tygodniu spędzonym w pracowni.

Jakie są założenia warsztatów? Czego się można na nich nauczyć, co zyskać ?

Oswajanie haftu ma kilka poziomów – na pierwszym spotkaniu uczymy się, przypominamy sobie podstawowe ściegi. Okazuje się, że jak w każdym przypadku, by dojść do perfekcji trzeba ćwiczyć. Jeśli ktoś wybiera się na kolejne spotkanie może liczyć na solidną dawkę nauki o wyższym stopniu zaawansowania. Ale nieporównywalne do materialnych zysków mogą być te nieprzeliczalne na żadne pieniądze – możemy uwierzyć, że w czymś jesteśmy dobre, że nasza kreatywność być może została odblokowana, zawieramy nowe znajomości, które w przyszłości mogą zaowocować wspólną inicjatywą.

W jakiej cenie jest warsztat, co wchodzi w cenę warsztatu ?

Ceny warsztatów są różne i zależą od miejsca,  w którym się odbywają. To nie jest tak, że ja jadę wszędzie w gościnę – mówiąc wprost często zdarza się, że płacę prowizję za wynajem sali. Mówię o tym, ponieważ nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. W cenę warsztatów zawsze wchodzą niezbędne do nauki materiały: tkaniny, nici, igły i tamborki. Tamborki każda z uczestniczek zabiera z sobą do domu – tak by nie miała  wymówki, że nie ćwiczy, bo nie ma, nie kupiła, nie wie gdzie.  Najczęściej też jest to poczęstunek.

 

Foto: Judyta Marcol

Kiedy, gdzie planuje Pani najbliższe spotkania ?

Marzec zapowiada się bardzo gorąco pod względem oswajania haftów. Będziemy świętować dzień Kobiet i budzić wiosnę!

02.03  w pracowni u Misiury,

03. Katowice w Kurka Bez Piórka,

04. 03. Gminnym Ośrodku Kultury w Pomiechówku,

05.03. w Józefowie k/Warszawy w Pracowni Manualnej,

11.03. w Opolu w Pstro Cafe,

12.03. we Wrocławiu w Zakrzowska29,

18.03 w Poznaniu w kawiarni Ptasie Radio

19.03. w Sopocie w kawiarni Dwie Zmiany.

Oczywiście wszystkie szczegółowe informacje o każdym wydarzeniu można znaleźć na moim profilu na FB.

 

Foto: Kornelia Machura

Pracownię Lilu2art znam już od kilkunastu miesięcy, Kornelię poznałam troszeczkę lepiej pisząc artykuł do magazynu Mollie Potrafi. W tedy również usłyszałam o Wędrującym Kole Kobiet. Nie spodziewałam się jednak, że już w marcu osobiście zasiądę w grupie kobiet i choć w pewnym stopniu opanuje podstawy haftu. Trzymajcie za mnie kciuki, bym nie poplątała nitek 🙂

Jeżeli znasz inne ciekawe warsztaty, spotkania, kursy na których byłaś lub o których słyszałaś napisz w komentarzu. Dziękuje.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz