LADING

Papier do prania

Jeżeli nie możesz znaleźć materiału do produkcji swoich prac, bierz sprawy w swoje ręce i zajmij się jego dystrybucją w kraju?

Tak zrobiła Kasia, która papier do prania, zwany washpapą zaczęła sprowadzać do Polski na początku z myślą o własnej działalności, by już po chwili zaopatrywać nim inne osoby szyjące.  Obecnie marka WASHPAPA znana jest nie tylko w Polsce, ale również w Czechach i na Ukrainie. Rozwój firmy pozwala nie tylko cieszyć się sukcesem finansowym, ale również daje możliwość realizacji idei które są Kasi i jej mężowi bliskie, czyli #fashionrevolution, #whomademyclothe, #slowfashion, #circularfashion i wiele innych inicjatywy mających na celu promowanie rękodzieła lub projektowania produktów, które można łatwo poddać recyklingowi.

Przeczytaj o początkach, o planach na przyszłość i dobrych radach jak używać washpapę.

Kiedy, w jakich okolicznościach zaczęła się Twoja przygoda z washpapą?

Koleżanka naprowadziła mnie na washpapę.  Zauważyła gdzieś gotowy produkt na ulicy. Bardzo mi się podobał.  Zaczęłam szukać go w internecie a potem zdecydowałyśmy się wspólnie z koleżanką produkować torebki z washpapy.  Trzy lata temu powstała marka POTPOT. Szukanie producenta zajęło nam sporo czasu, w końcu zamówiłyśmy pierwsze arkusze, odszyłyśmy prototypy, założyłam stronę i kupiłyśmy maszynę tapicerską przemysłową [szycie sporych ilości wymaga ciężkiego sprzętu].  Szyjąc gotowe torebki doszłam do wniosku, dlaczego by nie udostępnić tego papieru szerszemu gronu osób.

Początek marki?

Powodem dla którego zdecydowałam się wejść w temat sprzedaży papieru, był fakt, że nie mogłyśmy go znaleźć na polskim rynku. Oszałamiające!  Nikt go nie miał, nie słyszał o nim i go nie znał. Byli dystrybutorzy, ale nie działali aktywnie. Od początku działalności Potpot sprowadzałyśmy materiał bezpośrednio od niemieckiego producenta.

Powstanie nazwy?

Nazwa powstała od słowa WASH czyli z angielskiego pranie i PAPA – papier.  Nazwa okazała się w 100% trafiona – doskonale oddaje to o co w tym papierze chodzi. W tym roku udało nam się nazwę zastrzec, choć nie było łatwo.

Co takiego kryje w sobie washpapa?

Washpapa [washable paper] to papier, który można prać i szyć. Nie odkształca się w wodzie, nie odbarwia ani nie rozpuszcza. Dzięki tym właściwościom papier ten jest używany przez wielu producentów jeansów do produkcji metek.  Znalazł zastosowanie w modzie oraz dekoratorstwie. Stanowi doskonały materiał do produkcji opakowań, pudełek, torebek i ozdób oraz okładek książek, notesów i kalendarzy. Powstają z niego również torby, etui na laptopy i telefony, kosmetyczki, abażury a nawet biżuteria. Wyglądem przypomina skórę. Można go nadrukowywać, laminować, pokrywać folią a także grawerować, wypalać oraz tłoczyć. Jest trwały i elastyczny, a dzięki zawartej w nim odrobinie lateksu wytrzymały na tyle, iż wykorzystywany jest do szycia nawet bardzo ciężkich rzeczy.

Używając go należy jednak pamiętać …

W trakcie projektowania produktów oraz w momencie ich wykonania (szycia, klejenia itd) należy pamiętać, iż to jest papier – składający się z długich włókien celulozy wzmocnionych lateksem – przez co jest bardzo wytrzymały – ale nadal papier, który może ulec rozdarciu. Przy projektowaniu produktów należy wziąć pod uwagę, czym będzie obciążany i jak użytkowany, oraz do czego będzie służył – papier nie ma atestów do żywności.

Wilgotna Washpapa jest dużo bardziej wytrzymała aniżeli sucha. Warto wykorzystać to w trakcie szycia i wywijać właśnie na mokro – gdyż wtedy dużo trudniej ją rozerwać.

Jaki duże trzeba było mieć zaplecze finansowe by zająć się sprowadzaniem washpapy do Polski?

Producenci z reguły mają swoje minimalne ilości, przy których chcą realizować zamówienia, inaczej odsyłają do pośredników. W Polsce pośrednik nie miał tego papieru w ogóle na stanie i nie był zainteresowany rozwijaniem sprzedaży tej linii produktów producenta. Musieliśmy zatem od samego początku dość mocno się zatowarować. Washpapa jest drogim papierem, zakupienie 1000 arkuszy z jednego rodzaju to duży wydatek.  A my jednorazowo kupiliśmy 5 palet oraz papier w rolkach.

Dziś, ile osób zajmuje się prowadzeniem firmy?

Trzy, ja z mężem oraz nasza współpracowniczka Marta.

Reklama. Jaką formę reklamy polecacie by rozwijać markę?

Przede wszystkim Social media, prowadzenie intensywne profili na Instagramie i FB + płatne reklamy postów i wydarzeń. Prowadzenie bloga + reklama w gogle adwords, organizowanie warsztatów i wydarzeń, udział w targach, prowadzenie warsztatów szycia, generalnie maksimum aktywności w internecie, pisanie tutoriali. Poszukiwanie partnerów półhurtowych – sklepów, w których stacjonarnie można zakupić washpapę. Nie sprzedajemy poprzez akwizycję telefoniczną ponieważ nikt z nas jej nie lubi 😉

Jak po trzech latach oceniasz Waszą pozycję na rynku?

W chwili obecnej jesteśmy głównym dystrybutorem tego papieru na Polskę. Sprzedajemy go również do krajów nadbałtyckich a także Czech i na Ukrainę.

Marka WASHPAPA ma coraz większą rozpoznawalność, między innymi dzięki naszej aktywności w social mediach, organizowaniu konkursów – takich jak WASHPAPA challenge – odbyły się już dwie edycje, oraz udziałowi w targach i warsztatach, które organizujemy z blogerkami i JUKI – japońskim producentem Maszyn do szycia, który jest naszym partnerem strategicznym. Właśnie z JUKI i Joanką Z opracowaliśmy cykl tutoriali pt „4 porty roku”, w ramach którego promujemy ideę slow i sustainable Fashion.

Cały czas wprowadzacie nowe produkty. Jakie i w jakim celu?

Od roku nazwę naszej strony poszerzyliśmy o dodatek Washpapa & alternative textile. Chcemy bowiem wprowadzać do naszej oferty takie produkty, które będą pasowały do Washpapy, będą alternatywne i najlepiej aby były naturalne. Stąd pomysł na Len&Blen – gdzie len – to nasza polska lniana tkanina a BLEN – to len z Białorusi. Generalnie odcinamy się od poliestrów, chociaż w naszym sklepie można znaleźć również akcesoria wykonane z tego materiału.

W swojej ofercie mamy też naturalny korek oraz akcesoria do wykonania torebek. Cały czas zastanawiamy się o co jeszcze poszerzyć asortyment tak by naszym klientom było wygodniej zakupić wszystko w jednym miejscu, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości i tego aspektu który nam cały czas towarzyszy – żeby te tkaniny były wyjątkowe. Tkaniny alternatywne dzisiaj to washpapa, len&blen i korek oraz knitt pap – włóczka papierowa, ale w przyszłości mamy nadzieję w sklepie pojawi się konopie, tkaniny z pomarańczy, jabłek, ananasa czy grzybów. Chcemy aby były dostępne dla polskiego konsumenta i od miesięcy zabiegamy o to by być ich dystrybutorem.

Idea. Kilka słów o „deadstock”. Po co, dlaczego? Jaki macie pomysł na rozwój tej i innych ideologicznych koncepcji?

Angażujemy się w Kampanię Fashion revolution „who made my clothes” jak również poprzez stworzenie m.in. podstrony DEADSTOCKI recycle& upcycle wspieramy ideę zero waste – gdyż na tej stronie można znaleźć materiały, których nikt nie chce, zalegające w magazynach, w drugim gatunku ale nie tylko… takie, które sprzedajemy dużo taniej. Potocznie nazwaliśmy tę akcję „Daj drugie życie tkaninie” 😉

W jaki sposób poszerzacie grono klientów?

Mamy dwie grupy na FB – Washpapa – Wasza Grupa wsparcia oraz Alternative Textile – gdzie staramy się gromadzić informacje na temat tkanin alternatywnych oraz bliskich nam idei.

Jakie plany na przyszłość?

Przyszłość to ciągłe poszerzanie oferty, wychodzenie na zagraniczne rynki, zdobywanie dystrybutorów naszego papieru w innych krajach. Wprowadzanie też nowych kolekcji.

Jedną z naszych nowości jest Kolekcja Washpapy przygotowana wspólnie z polską artystką mieszkającą na co dzień w  Norwegii Justyną Anną Smółką, która zaprojektowała unikatowe wzory na nasz papier między innymi kolekcję: KAMASUTRA, AKWARELE, KANAPY czy Zaczytane książki. Te arkusze są wyjątkowe, każdy posiada podpis autorki i powstają z nich piękne, jedyne w swoim rodzaju torebki. Druk uv jest trwały i nie zmywa się w wodzie.

Kolejna nowość to cykl TUTORIALI który opracowała wspólnie z nami Agata Lindsay – z Tocha studio – dziewczyna na stałe mieszkająca w Szkocji i na co dzień szyjąca kostiumy teatralne. Wraz z Tochą przygotowaliśmy cykl 4 tutoriali pt „Ziemia jest jedna” Cztery żywioły. Każdy żywioł będzie powiązany z porą roku, a jego symbolem będzie jakaś torebka. Zaczynamy od jesieni, którą symbolizuje złota rakieta. Rakieta to ogień. Jesień jest ognista. Oprócz technicznych uwag dotyczących tego jak wykonać jakąś torebkę staramy się w tych tutorialach również przekazać bliskie nam idee – zrównoważony rozwój, dbałość o środowisko, slow fashion i zero waste. To wszystko pojawia się jako motyw przewodni.

Bo jest to dla nas ważne na co dzień, nie tylko w pracy – dlatego o tym piszemy mówimy a przede wszystkim tak działamy.

Znacie washpapę? Używacie jej do swoich prac? Podzielcie się opinią na jej temat z innymi.

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą z archiwum Waspapya i zostały opublikowane za zgodą firmy.

Jeżeli zainteresowała Cię historia Kasi, być może chętnie przeczytasz historię innych  „inspirujących osób